Uzależnienie od smartfona


Czy jest coś takiego jak uzależnienie od smartfona? To przecież tylko pudełko z aplikacjami. Odpowiednik butelki z alkoholem. Nie jesteśmy uzależnieni od butelki lecz od zawartości. Tak samo nie jesteśmy uzależnieni od smartfona tylko od pewnych aplikacji, które wykorzystujemy jako strategie do realizacji naszych potrzeb.
Smartfon jest (a raczej może być) tylko strzykawką do wprowadzania substancji potencjalnie szkodliwych. Ale strzykawką można też leczyć - zależy co wsadzimy do środka.
Uzależnienie behawioralne to tendencja do stałego, niekontrolowanego wykonywania jakichś czynności w celu uzyskania okresoonych stanów emocjonalnych. Narzędziem realizowania tych czynności może być smartfon. Ale może też byś kij do golfa czy telewizor.

Należy też zwrócić uwagę, że o uzależnieniu nie decyduje czas spędzany na danej aktywności. To, że dużo i często jeździmy samochodem nie musi oznaczać, że ugrzęźliśmy w nałogu. Można wyróżnić klka oznak ostrzegawczych. 

PRZYMUS POWTARZANIA
("muszę tam wejść, zobaczyć, sprawdzić")

MOCNE ZAABSORBOWANIE
("nie potrafię się od tego oderwać")

CIĄGŁE MYŚLENIE
("czekam tylko, by się podłączyć")

UTRATA KONTROLI 
("mało jem i śpię, wciąż jestem online")

NEGATYWNE KONSEKWENCJE
("czuje się wyczerpana")

SYMPTOMY ODSTAWIENNE
("reaguję agresją na krytyczne uwagi")

Jeśli mamy do czynienia z takimi rekacjami - warto interweniować. Pamiętając, że istota problemu leży dużo głębiej niż w pięciocalowym ekranie. 

Tomasz Tokarz

Komentarze

Publikowanie komentarza

Popularne posty