Kanon lektur


Gdybym miał teraz chodził do wyższych klas podstawówki albo do liceum i miał przerabiać pozycje z kanonu lektur też bym czytał bryki. Nie dałbym rady przejść niektórych pozycji. Świat kultury w ciągu ostatnich 40 lat przeszedł niesamowite zmiany. Mamy nowe narzędzia, nowe formy wyrazu, nowe pozycje. Fantastyczne dzieła wizualne. Porywające duszę i dające do myślenia.


A kanon lektur w szkole wygląda tak samo jak cztery dekady temu, tylko dodano kilka pozycji, które i tak średnio przemawiają do młodzieży. Jeśli spojrzymy na listę lektur obowiązkowych dla klasy VII i VIII (podana jest zbiorczo) to okazuje się, że najmniej wiekowy dłuższy utwór w wykazie pochodzi z... 1957 roku. Tak! Sprzed 62 lat! Oczywiście trzy pierwsze klasy liceum to z założenia (chronologia) brak nowszych pozycji. Te pojawiają się (niezwykle zdawkowo) dopiero pod koniec IV klasy szkoły średniej. 

Przez 6 lat edukacji polski nastolatek (w okresie burzy hormonów, wykuwania się zainteresowań, ugruntowania pasji) będzie przerabiał obowiązkowo wyłącznie pozycje, które powstały na wiele lat przed erą lotów w kosmos, kontrkultury i muzyki rockowej. Już nie mówiąc o epoce Internetu. 

Rozumiem, że kanon winien być konsensusem między opinią mędrców a zainteresowaniami nastolatków. Tylko że nie jest... Jest w sporej części zbiorem pozycji, które wybrał ktoś w zamierzchłej przeszłości (bo innych pozycji nie było) i tak zostały siłą przyzwyczajenia, choć nie przekazują ani jakichś uniwersalnych prawd, ani nie pomagają zrozumieć teraźniejszości. Ot, trwają siłą inercji. "Bo moja matka tak robiła..." co w sumie znaczy: ona też ślęczała znużona nad tymi książkami, więc ślęcz i ty....

Tomasz Tokarz

Komentarze

  1. Podpisuję się w 100% pod tymi słowami! Zapraszam również do zapoznania się z moimi poglądami w kwestii lektur i nie tylko na blogu Koncepcja Edukacji ----> https://koncepcjaedukacji.blogspot.com/2019/07/czego-uczyc-we-wspolczesnej-szkole.html

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty