Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Po co zawracać głowę ministerstwu?

Często dostaję pytanie, czemu nie jeżdżę do ministerstwa z postulatami. Nie jeżdżę, bo uważam, że problem nie jest na górze, tylko na dole. Statut szkoły, w tym zasady oceniania i monitorowania postępów ucznia, są w rękach nauczycieli. Na dole w szkołach jest demokracja. Jest mnóstwo autonomii. To Rada Pedagogiczna (czyli ogół nauczycieli) ustala zasady w konkretnej szkole. Czyli jest to kwestia DOGADANIA się nauczycieli w konkretnej szkole. Trzeba siąść przy stole i ustalić zasady. Czy takie spotkania się odbywają? Jak regularnie? Jak często nauczyciele występują jako zgrany zespół? Czyja to wina, że nauczyciele ze sobą nie rozmawiają? Ze nie ustalają jako kolektyw wspólnych reguł? Ministra? I co ma przyjść urzędnik z góry i narzucić swoją wolę? Przecież walczyliśmy o autonomię. I ona jest, tylko doły nie potrafią z niej korzystać. Ileż można narzekać na ograniczenia, które się samemu sobie nakłada? Przykładowo. Szukałem w oficjalnych dokumentach o tresowaniu, nadzorze i sprawdzianach

Najnowsze posty

O metodach

O moich dyskusjach

Oceny czy informacja zwrota

Nauczyciel jako trener

Doświadczenie bez tresury

Nie jesteśmy zbawcami

Edukacja demokratyczna jako doświadczenie osobiste

Szkoła a socjalizacja

Przygotowania do matury

Co mamy robić?